Podcasty historyczne

NBA zawiesza Latrella Sprewella dla trenera ofensywnego

NBA zawiesza Latrella Sprewella dla trenera ofensywnego

4 grudnia 1997 r. National Basketball Association (NBA) zawiesza Latrella Sprewella, trzykrotnego rozgrywającego All Star w Golden State Warriors, na rok po tym, jak zaatakował trenera Warriors P.J. Carlesimo. Podczas treningu 1 grudnia Sprewell miał ustną konfrontację z Carlesimo, kiedy trener powiedział mu, aby „nałożył trochę musztardy” na podanie. Kiedy Carlesimo zbliżył się do niego, Sprewell złapał drugiego mężczyznę za szyję i zaczął go dusić, dopóki nie został odciągnięty przez kilku innych graczy i członków zespołu. Powiedziano mu, że ma opuścić trening, Sprewell wrócił w ciągu 20 minut i rzucił pięścią w Carlesimo, zanim został ponownie odciągnięty.

Carlesimo, który był znany ze swojego agresywnego i często konfrontacyjnego stylu coachingu, miał historię problemów ze Sprewellem, po tym, jak spóźnił się na treningi, wcześniej załatwił obrońcę – najlepszego strzelca swojej drużyny. Warriors początkowo rozwiązali kontrakt Sprewella, a jego roczne zawieszenie było najdłuższym w historii NBA. Po tym, jak Sprewell naciskał na arbitraż, wyrok został później zmniejszony do 68 gier, co nadal kosztowało Sprewella około 6 milionów dolarów wynagrodzenia. Po przywróceniu Sprewella, Golden State sprzedał go New York Knicks, gdzie wznowił karierę w 1999 roku i został przyjęty przez fanów jako zbuntowany antybohater. Carlesimo został zwolniony przez Golden State na początku sezonu 1999 po tym, jak jego drużyna pokuśtykała na starcie 6-21.

W lipcu 2003 roku Knicks sprzedali Sprewell do Minnesota Timberwolves. Podczas swoich 13 sezonów w NBA, Sprewell zdobywał średnio 18,3 punktu na mecz i pomógł poprowadzić Timberwolves do fazy play-off w sezonie 2004-05. Jednak po zakończeniu sezonu Sprewell odrzucił trzyletnią karę. , oferta rozszerzenia o wartości 21 milionów dolarów od Timberwolves. Od końca 2007 roku pozostał wolnym agentem.


1997 NBA zawiesza Latrella Sprewella dla ofensywnego trenera

4 grudnia 1997 r. National Basketball Association (NBA) zawiesza Latrella Sprewella, trzykrotnego rozgrywającego All Star w Golden State Warriors, na rok po tym, jak zaatakował trenera Warriors P.J. Carlesimo. Podczas treningu 1 grudnia Sprewell miał ustną konfrontację z Carlesimo, kiedy trener powiedział mu, aby „nałożył trochę musztardy” na podanie. Kiedy Carlesimo zbliżył się do niego, Sprewell złapał drugiego mężczyznę za szyję i zaczął go dusić, dopóki nie został odciągnięty przez kilku innych graczy i członków zespołu. Powiedziano mu, że ma opuścić trening, Sprewell wrócił w ciągu 20 minut i rzucił pięścią w Carlesimo, zanim został ponownie odciągnięty.

Carlesimo, który był znany ze swojego agresywnego i często konfrontacyjnego stylu coachingu, miał historię problemów ze Sprewellem, po tym, jak spóźnił się na treningi, wcześniej pokonał obrońcę – najlepszego strzelca swojej drużyny. Warriors początkowo rozwiązali kontrakt Sprewella, a jego roczne zawieszenie było najdłuższym w historii NBA. Po tym, jak Sprewell naciskał na arbitraż, wyrok został później zmniejszony do 68 gier, co nadal kosztowało Sprewella około 6 milionów dolarów wynagrodzenia. Po przywróceniu Sprewella, Golden State sprzedał go New York Knicks, gdzie wznowił karierę w 1999 roku i został przyjęty przez fanów jako zbuntowany antybohater. Carlesimo został zwolniony przez Golden State na początku sezonu 1999 po tym, jak jego drużyna pokuśtykała na starcie 6-21.

W lipcu 2003 roku Knicks sprzedali Sprewell do Minnesoty Timberwolves. Podczas swoich 13 sezonów w NBA, Sprewell zdobywał średnio 18,3 punktu na mecz i pomógł poprowadzić Timberwolves do fazy play-off w sezonie 2004-05. Jednak po zakończeniu sezonu Sprewell odrzucił trzyletnią karę. , oferta rozszerzenia o wartości 21 milionów dolarów od Timberwolves. Od końca 2007 roku pozostał wolnym agentem.


Sprewell zostaje zawieszony przez NBA

Niecałe 12 godzin po tym, jak jego byli pracodawcy, Golden State Warriors, rozwiązali jego kontrakt i saldo w wysokości 23,7 miliona dolarów, NBA rozwiązała perspektywy pracy Latrella Sprewella, zawieszając go na rok, resztę tego sezonu i początek następnego.

Również firma sneakersowa Converse, która obiecała stanąć po stronie Sprewella, porzuciła go.

„Latrell Sprewell dwukrotnie zaatakował trenera PJ Carlesimo podczas poniedziałkowego treningu” – powiedział komisarz NBA David Stern. „Najpierw dusił go, aż siłą się odsunął. Następnie, po opuszczeniu praktyki, pan Sprewell wrócił i przebił się przez innych, aby popełnić drugi, tym razem wyraźnie z premedytacją, atak.

„Liga sportowa nie musi akceptować ani tolerować zachowań, które nie byłyby tolerowane w żadnym innym segmencie społeczeństwa. W związku z tym Latrell Sprewell jest zawieszony w NBA na rok”.

Zawieszenie jest najdłuższe w historii NBA. Rekord był utrzymywany przez Kermit Washington z Lakersów, który opuścił połowę sezonu 1977/78 po tym, jak rzucił cios, który zawalił twarz Rudy'ego Tomjanovicha.

Billy Hunter, dyrektor NBA Players Assn., który skrytykował Sprewella i zasygnalizował, że związek pozostanie z dala od tego, gdy Warriors ogłoszą pierwsze zawieszenie na 10 meczów, powiedział, że teraz złoży skargę.

Jednak kluczowe fakty nie są przedmiotem sporu. W serii wywiadów, których Sprewell udzielił w środę, przyznał się nawet do dwukrotnego napaści na Carlesimo po tym, jak trener wyrzucił go z poniedziałkowego treningu, do uduszenia go, mówiąc „zabiję cię”, a później, po udaniu się do recepcji domagać się handlu, wracać i znowu iść za nim.

Istnieje jednak spór o prowokację.

Dyrektor Generalny Warrior, Garry St. Jean, powiedział, że Sprewell dokonał „wielokrotnych niesprowokowanych” ataków, ale Contra Costa Times zacytował nienazwanego Warriora, mówiącego: „P.J. sprowokował go”, twierdząc, że Carlesimo przeszedł trzy czwarte długości kortu, by stawić czoła Sprewellowi, który wciąż go ostrzegał: „Nie podchodź do mnie”.

„Cała frustracja narosła do tego stopnia, że ​​nie mogłem już tego znieść” – powiedział Sprewell dla San Francisco Chronicle. „W zasadzie chciałem, żeby PJ zostawił mnie w spokoju. . . . Właśnie dotarłem do punktu, w którym nie mogłem już tego znieść.”

Sprewell powiedział, że wypowiedział groźbę śmierci tylko dlatego, że „byłem zdenerwowany”. Niemniej jednak na środowy mecz wprowadzono dodatkowe zabezpieczenia.

Zawieszenie wchodzi w życie natychmiast i kończy się 3 grudnia 1998 roku. Sprewell może zostać zatrzymany na podstawie zrzeczenia się lub podpisany jako wolny agent, gdy zrzeczenie się wygaśnie, ale do tego czasu nie może grać w nowej drużynie.

Tymczasem Converse, którego rzeczniczka powiedziała we wtorek: „Latrell nadal będzie z nami”, ograniczył swoje straty w czwartek.

Ani Sprewell, ani jego agent Arn Tellem nie byli dostępni do komentowania w czwartek. Tellem zapowiedział, że rozpoczną proces składania skarg, zanim liga zacznie działać.

(POCZĄTEK TEKSTU INFOBOX / INFOGRAFIKI)

Latrell Sprewell z Golden State jest piątym zawodnikiem zawieszonym przez NBA i pierwszym za niesubordynację:

* 1954 — Jack Molinas z Fort Wayne Pistons został dożywotni za hazard, a osiem lat później został zamieszany w skandal z zakładami w college'u.

* 1986 — Michael Ray Richardson z New Jersey Nets został zawieszony za nadużywanie substancji psychoaktywnych i przywrócony do pracy 21 lipca 1988 r.

* 1987 — Mitchell Wiggins i Lewis Lloyd z Houston Rockets zostali zawieszeni za nadużywanie substancji. Wiggins został przywrócony 27 lipca 1989 roku, a Lloyd został przywrócony 9 września 1989 roku.

* 1995 — Roy Tarpley z Dallas Mavericks został zbanowany za używanie alkoholu, co stanowiło naruszenie warunków jego umowy dotyczącej opieki pooperacyjnej. Tarpley został zakazany przez ligę w 1991 roku i przywrócony 30 września 1994 roku.

* 1997 - Komisarz David Stern zawiesił Latrella Sprewella z Golden State na jeden rok - najdłuższe zawieszenie w historii ligi - za coś, co nazwał "atakiem z premedytacją" na trenera P.J. Carlesimo.

(POCZĄTEK TEKSTU INFOBOX / INFOGRAFIKI)

Tekst oświadczenia komisarza NBA Davida Sterna w sprawie rocznego zawieszenia Latrella Sprewella w lidze:

Latrell Sprewell dwukrotnie zaatakował trenera PJ Carlesimo podczas poniedziałkowego treningu. Najpierw dusił go, aż siłą się odsunął. Następnie, po opuszczeniu praktyki, pan Sprewell wrócił i przebił się przez innych, aby popełnić drugi, tym razem wyraźnie z premedytacją, atak.

Liga sportowa nie musi akceptować ani tolerować zachowań, które nie byłyby tolerowane w żadnej innej części społeczeństwa. W związku z tym Latrell Sprewell jest zawieszony w NBA na rok.


Sprewell wygrywa arbitraż NBA

Latrell Sprewell, zwolniony i zawieszony na rok za atakowanie swojego trenera, odniósł w środę podwójne zwycięstwo, kiedy arbiter orzekł, że drużyna musi przywrócić jego kontrakt, a Narodowy Związek Koszykówki musi skrócić jego zawieszenie o pięć miesięcy.

Sprewell zostanie członkiem Golden State Warriors 1 lipca, kiedy skończy się jego zawieszenie nałożone przez NBA.

Został zawieszony na rok przez komisarza NBA Davida Sterna, najdłuższą karę niezwiązaną z narkotykami w historii ligi, za atak 1 grudnia na trenera PJ Carlesimo.

Stern zacytował "dokonany z premedytacją" charakter ataku, ale arbiter John Feerick odrzucił tę charakterystykę.

„Dowody wskazują, że nie ma historii zarówno ligi, jak i zespołu narzucającego dyscyplinę za to samo brutalne zachowanie na boisku lub poza nim” Feerick napisał w swojej decyzji. „To mówi o kwestii uczciwości, jak ja to widzę”.

Przywrócenie kontraktu Sprewella oznacza, że ​​otrzyma on pozostałe 16,3 miliona dolarów w ciągu ostatnich dwóch lat jego kontraktu.

Popularne wiadomości

Było to głośne zwycięstwo dla Sprewella i związku graczy, którzy argumentowali, że kary były zarówno zbyt surowe, jak i bezprecedensowe.

„Ta decyzja jest zwycięstwem, które podziela Latrell i pozostałych 400 członków naszego związku. Potwierdza świętość gwarantowanych kontraktów w NBA”. powiedział prezes związku Billy Hunter.

Sprewell opuścił 44 mecze, odkąd jego kontrakt został rozwiązany 3 grudnia przez Warriors. Do końca sezonu opuści 68 meczów, co będzie kosztować go 6,4 miliona dolarów utraconej pensji.

Pozostaje wykluczony z obiektów drużyny Warriors i aren NBA do 1 lipca.

Jego powrót jest uzależniony od uzyskania przez NBA zapewnień od Sprewella i stowarzyszenia gracza, że ​​będzie kontrolował swój temperament i zarządzał nim, orzekł Feerick.

Sprewell złożył dwie skargi, jedną przeciwko Warriors za zerwanie pozostałych trzech lat jego czteroletniego kontraktu o wartości 32 milionów dolarów, a drugą przeciwko lidze za nałożenie rocznego zawieszenia.

Na rozprawie arbitrażowej, która odbyła się w styczniu i lutym, adwokaci Sprewella przekonywali, że był pierwszym zawodnikiem ukaranym zarówno przez ligę, jak i drużynę za poważne wykroczenie. Jego strona argumentowała również, że układ zbiorowy pracy jasno stwierdza, że ​​kara w takim przypadku może zostać nałożona przez drużynę lub ligę, ale nie obie.

Drużyna Sprewella argumentowała również, że roczne zawieszenie było zbyt surowe w porównaniu z poprzednimi karami nałożonymi przez NBA.

NBA argumentował, że kara nie była wygórowana, biorąc pod uwagę charakter ataku. Departament bezpieczeństwa ligi przesłuchał 23 świadków i ustalił, że Sprewell wdał się w bójkę z Carlesimo na treningu i udusił trenera, a następnie wrócił około 20 minut później i uderzył go.

Związek spierał się, czy cios wylądował w drugiej konfrontacji.

Warriors argumentowali, że mają prawo do rozwiązania umowy Sprewella na podstawie umowy o jednolitym zawodniku, która mówi, że gracze muszą "zgodne ze standardami dobrego obywatelstwa i dobrego charakteru moralnego" i zabrania „zaangażowanie się w akty moralnej podłości”.

Ze scenariuszem Chrisa Sheridana
©1998 The Associated Press. Wszelkie prawa zastrzeżone. Ten materiał nie może być publikowany, transmitowany, przerabiany ani redystrybuowany

Po raz pierwszy opublikowano 4 marca 1998 / 15:21

© 1998 The Associated Press. Wszelkie prawa zastrzeżone. Ten materiał nie może być publikowany, transmitowany, przerabiany ani redystrybuowany.


PRO KOSZYKÓWKA NBA Zawiesza gracza, który zaatakował jego trenera

Wczoraj Narodowy Związek Koszykówki zawiesił Latrella Sprewella z Golden State Warriors na rok bez wynagrodzenia, trzy dni po tym, jak 27-letni gwardzista All-Star fizycznie zaatakował jego trenera, P.J. Carlesimo.

Kara była szybka i najsurowsza, jaka kiedykolwiek została wymierzona profesjonalnemu graczowi za to, co liga uznała za niesubordynację. Sygnalizował determinację ligi do radzenia sobie z problemami z zachowaniem, które nadszarpnęły jej wizerunek. I było to uzasadnione, powiedziała liga, z powodu powagi ataku, w którym Sprewell dusił trenera, groził, że go zabije i uderzy go na treningu w poniedziałek.

„Liga sportowa nie musi akceptować ani tolerować zachowań, które nie byłyby tolerowane w żadnej innej części społeczeństwa”, powiedział w oświadczeniu komisarz David Stern.

Akcja komisarza nastąpiła po decyzji Warriors' w środę wieczorem o rozwiązaniu pozostałej części kontraktu Sprewell' o wartości 32 milionów dolarów.

Wczoraj dyrektor wykonawczy National Basketball Players Association, Billy Hunter, powiedział, że planuje złożyć oddzielne skargi dotyczące zarówno rozwiązania kontraktu, jak i zawieszenia ligi. Prawie na pewno spór trafi do arbitra.

''Pozbawienie gracza możliwości zarabiania na życie przez cały rok na podstawie jednego incydentu jest nadmierną i nieuzasadnioną karą,'' Hunter powiedział w oświadczeniu. ''Wcześniej mówiliśmy, że nie będziemy kwestionować zawieszenia na 10 gier, nawet jeśli będzie to kosztować Latrella 1 milion dolarów pensji.

''Teraz wygląda na to, że Warriors i NBA napędzają inne cele. Przepadek pensji w wysokości 25 milionów dolarów i roczne wydalenie są zdumiewające.''

Sprewell, w swoim piątym sezonie poza University of Alabama, zarobił 9,95 miliona dolarów wchodząc w ten sezon – 2,95 miliona dolarów na swojej pierwotnej czteroletniej umowie i kolejne 7 milionów dolarów w zeszłym sezonie w pierwszym roku jego czteroletniej kariery, 32 miliony dolarów kontrakt. Rozwiązując jego kontrakt, Warriors powołał się na Uniform Player Contract, który stanowi, że gracze muszą „spełniać standardy dobrego obywatelstwa i dobrego charakteru moralnego”.

Incydent miał miejsce w czasie, gdy liga była nękana problemami, od działań przestępczych po niesubordynację i brak szacunku dla władzy. W zeszłym roku Dennis Rodman, napastnik Chicago Bulls, został zawieszony i ukarany grzywną za kopnięcie w pachwinę kamerzysty sądowego Allena Iversona z Filadelfii, debiutant roku 1997, nie przyznał się do oskarżenia o broń, a Charles Barkley z Houston został niedawno oskarżony o incydent, w którym świadkowie powiedzieli, że rzucił mężczyzną przez szybę po zamieszaniu w barze w Orlando na Florydzie.

Stern wyjaśnił swoje orzeczenie, charakteryzując Sprewella jako gracza, który nie tylko stracił kontrolę podczas sporu na treningu drużynowym w poniedziałek, ale także miał czas na uspokojenie się przed powrotem na drugi atak.

„Latrell Sprewell dwukrotnie zaatakował trenera P. J. Carlesimo podczas poniedziałkowego treningu”, powiedział Stern. ''Najpierw dusił go, aż siłą się odsunął. Następnie, po opuszczeniu praktyki, pan Sprewell wrócił i przebił się przez innych, aby popełnić drugi, tym razem wyraźnie z premedytacją, atak.

Wczoraj nie udało się uzyskać komentarza do Sprewella. Ale jego agent, Arn Tellem, powiedział wczoraj wieczorem: „To jest całkowicie przesadne i wykracza poza wszelkie precedensy w historii sportów zespołowych. To nadużycie uprawnień komisarza. Biorąc pod uwagę wszystkie inne incydenty z udziałem zawodników i sędziów, a nawet zawodników i trenerów, ta kara jest całkowicie niezgodna ze wszystkim, co miało miejsce przed nią.

W wywiadzie telewizyjnym ze stacją w San Francisco w jego domu w środę wieczorem Sprewell przeprosił w swoim pierwszym publicznym oświadczeniu w sprawie ataku i przyznał, że popełnił błąd.

Ale nie przeprosił Carlesimo, zamiast tego przedstawił trenera jako kogoś, kogo nie mógł dłużej tolerować werbalnych obelg w ciągu dwóch miesięcy.

Jeśli reputacja Sprewella jest nadszarpnięta, to w tej chwili również jego moc zarobkowa. W zależności od wyników toczącego się arbitrażu, w którym Warriors i liga zmierzą się ze stowarzyszeniem graczy, Sprewell może stracić znaczną część swojej pensji w wysokości 7,7 miliona dolarów w tym sezonie i ponad 24 miliony w okresie trwania kontraktu.

Ponadto Converse, firma obuwnicza, którą reprezentuje Sprewell, wypowiedziała wczoraj swoją umowę indosową. Według Boba Williamsa, prezesa Burns Sports, które konsultuje agencje reklamowe w sprawie sponsorów sportowych, kontrakt Converse na zawodnika kalibru Latrella Sprewell's jest wart od 300 000 do 600 000 dolarów rocznie.

Rozprawa arbitrażowa dotycząca rozwiązania umowy lub zawieszenia może obejmować zeznania dziesiątek zawodników trenowanych przez Carlesimo, który ma reputację trenera głośnego i dosadnego.

Stowarzyszenie graczy próbowało wczoraj uchwycić ten kąt, korzystając z komunikatu prasowego, który przedstawiał Carlesimo jako kogoś, kto mógł zapobiec kłótni, nie ruszając się w stronę Sprewella, gdy ten się wściekł.

„Niektórzy mówią, że Latrell przekroczył granicę swoimi działaniami”, powiedział Patrick Ewing, centrum Knick, który jest również prezesem związku graczy. ''Wierzymy, że NBA a Wojownicy przekroczyli linię swoimi działaniami.''

Według jednego z ligowych urzędników zaznajomionych z procesem śledczym ligi, brak skruchy Sprewella wobec Carlesimo i słaba początkowa współpraca w procesie śledczym mogą zmniejszyć jego szanse na krótsze zawieszenie. Sprewell, powiedział urzędnik, odmówił rozmowy z członkami stowarzyszenia graczy za pośrednictwem telekonferencji we wtorek, dzień po incydencie.

Horace Balmer, wiceprezes ligi ds. bezpieczeństwa i członek trzyosobowego zespołu ochroniarzy, przeprowadził wywiad telefoniczny ze Sprewellem tego samego dnia. Inni gracze udzielili wywiadów we wtorek i środę.

Hunter planował polecieć Sprewell do Nowego Jorku, aby spotkać się z ligą i przedstawić swoją wersję wydarzeń. Ale wczoraj rano liga zakończyła śledztwo i Russ Granik, zastępca komisarza ligi, zadzwonił do Huntera i powiedział mu, żeby nie zawracał sobie głowy przywozem Sprewella do Nowego Jorku, mówiąc: „Podjęliśmy już decyzję”. ''

Carlesimo powiedział, że nie będzie wnosić oskarżenia przeciwko Sprewellowi, a rzecznik departamentu policji w Oakland w Kalifornii powiedział wczoraj, że nie wie o żadnych planowanych oddzielnych działaniach.

Najdłuższe wcześniejsze zawieszenie wydane przez NBA Wykroczenie niezwiązane z narkotykami miało miejsce w 1977 roku, kiedy Kermit Washington of the Lakers został zbanowany na 60 dni, obejmując 26 meczów, po tym, jak złamał szczękę Rudy'emu Tomjanovichowi z Houston podczas meczu.

28 marca 1977 roku Lenny Randle z drużyny baseballowej Texas Rangers trzykrotnie uderzył swojego menedżera, Franka Lucchesi, przed meczem pokazowym. Rangers nałożyli na Randle'a grzywnę w wysokości 10 000 $ i zawiesili go na 30 dni, co spowodowało utratę 13 408 $ wynagrodzenia.

Zawieszenia zostały wymierzone przez ligi za naruszenia związane z narkotykami lub hazardem. Dwóch byłych NBA Gracze, Roy Tarpley i Richard Dumas, zostali zawieszeni dożywotnio za naruszenie polityki ligi dotyczącej nadużywania substancji odurzających. Dla Warriors incydent ze Sprewellem miał miejsce w środku żałosnego sezonu, w którym wygrali 1 mecz i przegrali 14 w tym sezonie.

W poniedziałek Sprewell może zostać podpisany przez dowolną inną z 28 drużyn ligi. Ale przynajmniej na razie nie może wrócić do pracy ani grać do 3 grudnia 1998 roku.


NBA zawiesza Sprewell

National Basketball Association położyła nacisk w czwartek na decyzję Golden State Warriors o rozwiązaniu kontraktu Latrella Sprewella, zawieszając gwardię All-Star na rok.

Komisarz NBA David Stern przytoczył incydenty z poniedziałkowego treningu, w których Sprewell udusił głównego trenera P.J. Carlesimo, po czym wrócił i próbował go uderzyć.

Stern dodał: „Liga sportowa nie musi akceptować ani tolerować zachowań, które nie byłyby tolerowane w żadnym innym segmencie społeczeństwa. W związku z tym Latrell Sprewell jest zawieszony w NBA na rok”.

W oświadczeniu stwierdzono, że zawieszenie, bez wynagrodzenia, wchodzi w życie natychmiast i kończy się 3 grudnia przyszłego roku.

Warriors rozwiązali w środę czteroletni kontrakt Sprewella o wartości 32 milionów dolarów z powodu ataku, który był bezprecedensową akcją za niesubordynację ze strony drużyny NBA. Dwóch graczy, Roy Tarpley i Richard Dumas, zostało wcześniej zwolnionych za używanie narkotyków.

Warriors poprosili również o zrzeczenia się obowiązków w sprawie Sprewella, co było posunięciem proceduralnym, które mogło kwalifikować go do podpisania przez inną drużynę. Akcja ligi uniemożliwia mu grę dla kogokolwiek innego.

Sprewell straci nie tylko ponad 8 milionów dolarów pensji, ale także pieniądze, które otrzymał na popieranie produktów Converse. Producent sneakersów ogłosił w czwartek, że cofa swoją decyzję z poprzedniego dnia i anuluje umowę ze Sprewellem.

Ruch Warriors zapoczątkował legalną walkę ze związkiem graczy, a czwartkowa akcja NBA jest mocną wskazówką, że liga ruszy do walki razem z drużyną.

Agent Sprewella, Arn Tellem, powiedział późną środą, że natychmiast złoży skargę i że National Basketball Players Association „zgadza się z nami i będzie energicznie z tym walczyć”.

Jeśli się powiedzie, ruch Warriors, ogłoszony po porażce 95-67 z Cleveland Cavaliers w środę wieczorem, unieważni resztę czteroletniego kontraktu o wartości 32 milionów dolarów, który Sprewell podpisał dwa lata temu.

Drużyna zaoszczędziłaby około 24 milionów dolarów i mogłaby zejść poniżej limitu wynagrodzeń NBA w następnym sezonie poza sezonem, pozwalając mu ścigać wolnych agentów, którzy mogliby pomóc odwrócić słabnącą fortunę klubu. Warriors mają 1-14 i wydają się być pewni, że nie zagrają w play-offach w czwartym sezonie z rzędu.

Dyrektor generalny Garry St. Jean twierdził, że pieniądze nie są głównym problemem w przeprowadzce.

„To nie była decyzja ekonomiczna” – powiedział St. Jean.

„To była decyzja dotycząca moralności i etyki oraz właściwa rzecz do zrobienia, a ta franczyza jest silna w swojej wierze”.

Tellem, znany z agresywnej obrony swoich klientów bez względu na okoliczności, był równie nieugięty w kwestionowaniu twierdzeń Warriors.

„Nie mogli uzyskać najlepszego możliwego handlu, więc postanowili wyeliminować zobowiązanie finansowe” – powiedział Tellem. „To jest to, na czym im zależy bardziej niż cokolwiek innego. Tu nie chodzi o kwestię etyczną”.

St. Jean, który powiedział, że Sprewell nigdy więcej nie zagra dla Warriors bez względu na to, jak potoczy się sprawa, przyznał, że nie ma pewności, że drużyna będzie mogła po prostu zwolnić trzykrotnego All-Stara bez dalszego odszkodowania.

„Mamy dobre przeczucia, ale nie mogę powiedzieć, że jest solidny” – powiedział.

Ponieważ układ zbiorowy pracy przewiduje wiążący arbitraż jako ostateczność na wypadek, gdyby Warriors i Sprewell nie osiągnęli kompromisu, sprawa może zostać rozwiązana stosunkowo szybko.

To może przynieść korzyści klubowi, który w przeciwnym razie musiałby poczekać na długi proces prawny, zanim mógłby wykorzystać kapitularz, który spowodowałby wypowiedzenie Sprewella.

Sprewell daje swoją stronę&lt

Niecałe cztery godziny przed tym, jak Warriors ogłosili swój ruch, Sprewell po raz pierwszy publicznie przedstawił swoją wersję wydarzeń. W wywiadzie dla KPIX-TV Sprewell wyraził ubolewanie z powodu swoich działań, ale nie przeprosił Carlesimo.

„Chcę przeprosić moich fanów, moją rodzinę i przyjaciół, którzy to widzieli” – powiedział Sprewell. „To zdecydowanie nie jest coś, co akceptuję, ale tak się stało. I to jest błąd, który popełniłem.

„Myślę, że od jakiegoś czasu wiadomo, że nie byliśmy w dobrych stosunkach. I minął już ponad miesiąc, a ja po prostu nie mogłem znieść słownych obelg, które wymierzał wszystkim facetom w przeszłości mniej więcej miesiąc."

Kilku kolegów z drużyny Sprewella zauważyło przed meczem, że bardzo spięty Carlesimo nie jest najbardziej głośnym trenerem, jakiego mieli, i że Sprewell nie został wyróżniony za nadużycia.

Jednak po meczu byli prawie jednogłośnie oszołomieni, słysząc o strzelaniu, a wielu uważało, że drużyna jest nadmiernie surowa w stosunku do swojego kolegi z drużyny.

„Sprawiedliwe? Nie wiem już, co jest uczciwe”, powiedział Bimbo Coles, który płakał, trzymając głowę w dłoniach. Siedział przed swoją szafką, sąsiadującą z szafką Sprewella, nie dowierzając wiadomościom, które zostały dostarczone drużynie zaraz po meczu.


Sprewell wojowników zawieszony za atakowanie, duszący trener

Golden State Warriors Latrell Sprewell, z prawej, pochyla się nad Portland Trail Blazers Isaiah Rider, gdy idzie do kosza w pierwszej połowie, sobota 15 listopada 1997 r. w Oakland w Kalifornii AP Photo / Lacy Atkins

Wczoraj Golden State Warriors zawiesili Latrella Sprewella na co najmniej 10 meczów, kilka godzin po tym, jak trzykrotny gwardzista All-Star i najlepszy strzelec drużyny dwukrotnie zaatakowali trenera PJ Carlesimo w praktyce – w pewnym momencie go dusili i zostawiali metr. znak na jego gardle, ogłosił zespół.

Zawieszenie zaczyna się od jutrzejszego meczu u siebie z Cleveland Cavaliers i trwa przynajmniej do meczu Warriors 22 grudnia na Phoenix Suns. Dyrektor generalny Garry St. Jean powiedział wczoraj wieczorem, że od teraz do tego czasu będzie rozmawiał ze Sprewellem, swoim agentem Arnem Tellemem i przedstawicielami NBA, aby określić warunki

które gracz zostanie przywrócony. Sprewell straci pensję w 10 meczach, ponad 935 000 dolarów z pensji z lat 1997-98 w wysokości 7,67 miliona dolarów. Sprewell – który był w konflikcie z Carlesimo prawie od czasu zatrudnienia trenera w czerwcu – nie mógł uzyskać komentarza zeszłego wieczoru. Podobnie Tellem, który mieszka w Los Angeles.

Na pospiesznie ogłoszonej konferencji prasowej w ośrodku treningowym Warriors w centrum Oakland wczoraj wieczorem St. Jean powiedział, że nie może spekulować na temat przyszłości Sprewella, który, podobnie jak praktycznie wszyscy gracze w drużynie 1-13, został stworzony dostępne w całej lidze w ofertach handlowych przez cały sezon. „Nie powiem, że to, co się wydarzyło (wczoraj) doda paliwa do tego, co robimy” – powiedział St. Jean.

Jednak chociaż St. Jean powiedział, że widział już konfrontacje trener-gracz, to, co się wczoraj wydarzyło, było „bardzo, bardzo poważne”. Było to oczywiste po pojawieniu się Carlesimo, zarówno po treningu wczesnym popołudniem, jak i wczorajszej konferencji prasowej – miał zadrapanie na gardle, gdy mierzący 180 cm i ważący 190 funtów Sprewell, zły na trenera po tym, jak nakazano mu wycofanie się z gry. praktyki, owinął palce.

Wieść o walce rozeszła się tego popołudnia, podobnie jak spekulacje, że Sprewell zostanie poważnie zdyscyplinowany, zmuszając Wojowników do zwołania konferencji prasowej, aby opowiedzieć swoją wersję historii.

„Podczas ćwiczeń, przy dwóch różnych okazjach, podczas musztry padły słowa” – powiedział Carlesimo. „Poprosiłem Sprewella, żeby opuścił praktykę, nie zrobił tego, słowa przerodziły się w kontakt fizyczny”.

Sprewell w końcu opuścił kort i po bójce udał się do szatni, która ściągnęła całą drużynę ze wszystkich zakątków boiska. Ale później wrócił i, według słów Carlesimo, „był więcej fizycznego kontaktu”, uważano, że była to wymiana ciosów. Carlesimo nie podał więcej szczegółów i unikał odpowiedzi na pytania dotyczące zadrapań, które powiedział, że nie wierzy, iż sprowokował atak.

„Chcemy powiedzieć, że uczciwość naszej serii jest silna” – powiedział St. Jean, siedzący obok Carlesimo, gdy jego trzech asystentów trenerów – Rod Higgins, Bob Staak i Paul Westhead – stało w pobliżu. „Nie będziemy tolerować działań na dworze (wczoraj).”

St. Jean nie wspomniał o warunkach, jakie musiałby spełnić Sprewell, aby powrócić. Zwrócił jednak uwagę, że Sprewell ani nie przeprosił, ani nie okazał skruchy.

„Jeżeli istnieje pozytywny dialog między wszystkimi partiami”, powiedział St. Jean, „(zawieszenie) może zostać skrócone. A jeśli nie ma postępu, to się wydłuży”.

Stowarzyszenie Graczy NBA prawdopodobnie odwoła się od zawieszenia, gdy zostanie o tym poinformowane dzisiaj.

9 listopada, podczas meczu z Los Angeles Lakers w Inglewood, Carlesimo i Sprewell pokłócili się podczas przerwy, kiedy gracz śmiał się podczas 35-punktowej porażki. Carlesimo kazał mu wycofać się z gry, a Sprewell użył wulgaryzmów i nazwał trenera „żartem”. Dwa dni później Carlesimo kazał Sprewellowi wyjść z treningu i posadził go na ławce przed rozpoczęciem następnego meczu z Detroit w Oakland. Relacje między nimi nie uległy poprawie, podczas gdy Sprewell wyraźnie odmówił publicznego wypowiadania się na jakikolwiek temat w tym sezonie, rutynowo wyśmiewał Carlesimo na osobności.

Carlesimo i St. Jean upierali się, że surowa kara nie była wynikiem skumulowanych niesubordynowanych czynów. „To, o co chodzi w zawieszeniu, jest tym, co wydarzyło się dzisiaj w praktyce” – powiedział trener, dodając w kwalifikacjach „Oczywiście, że jestem jedną z zaangażowanych osób”.

St. Jean powiedział, że po incydentach rozmawiał krótko ze Sprewellem w swoim biurze, aby powiedzieć mu, że zbliża się jakieś postępowanie dyscyplinarne. Jednak w czasie, gdy dyrektor generalny rozmawiał z mediami, powiedział, że nie powiedział bezpośrednio Sprewellowi o zawieszeniu, pozostawiając jedynie wiadomości na automatycznej sekretarce gracza. Pozostali Warriors nie zostali poinformowani o zawieszeniu, nikt nie mógł uzyskać komentarza.

Trener i zawodnik mieli starcia z innymi podczas swojego czasu w NBA. Sprewell i Tim Hardaway, były gwiezdny gwardzista Warriors, walczyli w sezonach 1994-95 i 1995-96. Sprewell spędził sezon 1994-95 protestując przeciwko wymianie przez ówczesnego trenera Dona Nelsona bliskich przyjaciół Chrisa Webbera i Billy'ego Owensa dwukrotnie zawieszono go w sumie na trzy mecze za pominięcie treningów i funkcji zespołowych. Hardaway został sprzedany do Miami w lutym 1996 roku.

W międzyczasie Carlesimo brał udział w feudzie z Guard Rodem Stricklandem, trenując Portland Trail Blazers w latach 1994-1996. Strickland opuścił zespół na ponad tydzień po tym, jak nie chciał zostać sprzedany. W zeszłym sezonie Carlesimo i organizacja Trail Blazers zdyscyplinowali kilku graczy w różnych momentach za naruszenie zasad, a były Blazer Clifford Robinson kiedyś głośno przeklął Carlesimo po tym, jak został usunięty z gry.


Innym wybitnym członkiem zespołu Pistons był nikt inny jak Bill Laimbeer. Termin „egzekutor” prawdopodobnie nie oddaje sprawiedliwości temu, co Laimbeer zrobił na boisku. Jego ekstremalnie ciężkie faule odcisnęły piętno — w przenośni i dosłownie. Niestety dla czterokrotnego All-Star, uważany jest za jednego z najbrudniejszych graczy w historii gry.

Nie oddalibyśmy sprawiedliwości tej liście, gdyby nie miał Ron Artest aka Metta World Peace. Był postacią kontrowersyjną przez całą swoją karierę —, mówiąc ładnie—, ale jego niezapomniane zaangażowanie w niesławną “Malice at the Palace” w 2004 roku musi wziąć górę. Artest was suspended for the rest of the season and fined a hefty sum for starting what is considered the most violent brawl in NBA history.

Oh, and who could forget this vicious elbow on James Harden. It’s still tough to watch after all these years:


Latrell Sprewell Suspended For Attacking, Choking Coach

Golden State Warriors Latrell Sprewell, right, leans into Portland Trail Blazers Isaiah Rider, as he goes up for a basket in the first half, Saturday Nov. 15, 1997, in Oakland, Calif. AP Photo / Lacy Atkins

The Golden State Warriors suspended Latrell Sprewell for a minimum of 10 games yesterday, hours after the three-time All- Star guard and the team's leading scorer twice attacked coach P.J. Carlesimo in practice -- at one point choking him and leaving a three-inch mark on his throat, the team announced.

The suspension begins with tomorrow's home game against the Cleveland Cavaliers and extends at least through the Warriors' December 22 game at the Phoenix Suns. General Manager Garry St. Jean said last night that between now and then, he will talk to Sprewell, his agent, Arn Tellem, and NBA officials to determine the conditions under

which the player will be reinstated. Sprewell will lose 10 games' pay, more than $935,000 from his 1997-98 salary of $7.67 million.

Sprewell -- who has been at odds with Carlesimo almost from the time the coach was hired in June -- could not be reached for comment last night. Neither could Tellem, who is based in Los Angeles. At a hastily called news conference at the Warriors' practice facility in downtown Oakland last night, St. Jean said he could not speculate on the future of Sprewell, who, like virtually all of the players on the 1-13 team, has been made available around the league in trade offers all season. "I'm not going to say that what happened (yesterday) is going to add fuel to what we do," St. Jean said.

However, while St. Jean said he had seen coach-player confrontations before, what happened yesterday was "very, very serious." That was obvious upon Carlesimo's appearance, both after the early afternoon practice and at last night's news conference -- he had a scratch on his throat where the 6-foot-5, 190-pound Sprewell, angry at the coach after being ordered out of practice, had wrapped his fingers.

Word of the fight trickled out that afternoon, as did speculation that Sprewell was about to be severely disciplined, forcing the Warriors to call the news conference to tell their version of the story.

"During practice, on two different occasions, there were words spoken during a drill," Carlesimo said. "I asked Sprewell to leave practice, he didn't, the words escalated to physical contact."

Sprewell finally left the court and went to the locker room after the scuffle, which drew the entire team from all corners of the court. But he later returned and, in Carlesimo's words, "there was more physical contact," believed to be an exchange of punches. Carlesimo offered no more details and avoided answering questions about the scratches he did say that he did not believe he provoked the attack.

"What we want to state is that the integrity of our franchise stands strong," said St. Jean, sitting next to Carlesimo as his three assistant coaches -- Rod Higgins, Bob Staak and Paul Westhead -- stood nearby. "We are not going to tolerate the actions on the court (yesterday)."

St. Jean did not mention the conditions with which Sprewell would have to comply in order to return. He did point out, however, that Sprewell had neither apologized nor shown remorse.


BARKLEY SAYS SPREWELL'S ATTACKS WERE 'STUPID'

Outspoken Houston Rockets forward Charles Barkley said yesterday he backs the NBA's one-year suspension of Latrell Sprewell for attacking Golden State Coach P.J. Carlesimo but opposes the Warriors' voiding of the rest of the player's $32 million contract.

Appearing on CNN's "Crossfire," Barkley said there would be no boycott -- for Sprewell.

"We're not going to boycott anything for Latrell Sprewell," Barkley said. "I like Latrell, but what he did was stupid. It was wrong. And under no circumstances can we accept that."

Also interviewed on MSNBC, Barkley clarified his comments on Tuesday regarding a possible boycott. He said he had raised the possibility of an NBA players' boycott of the All-Star Game and the world championships in Greece next year only in connection with union negotiations with the NBA, not over the Sprewell controversy, as was widely reported.

Barkley said he found Sprewell's two attacks on Carlesimo at a practice on Dec. 1 to be indefensible. "It's the worst thing that happened since I've been in sports," said the 34-year-old Barkley, who is in his 14th year in the NBA. "I can't think of anything that even comes close."

But Barkley said players are concerned about teams using "selective judgment if they don't like a guy if he does something wrong off the court to be able to void his whole contract that's the problem we have."

Barkley was appalled that many of Sprewell's former teammates stood with the suspended guard at his Tuesday news conference.

"I did not like them being at that press conference because them being at that press conference meant it's all right to choke your coach," Barkley said. "I've read a couple of player accounts of what happened during that incident. And if you read it closely, several of the players keep shooting while Latrell is choking the coach. How absurd is that?"

Barkley also commented on former O.J. Simpson lawyer Johnnie Cochran, who gained fame for raising racial issues in successfully defending the ex-football star in his double murder trial, being on the dais with Sprewell.

"It bothers me more than anything ludzie making this out to be a black-white thing," Barkley said. "I was proud of the association for sticking with Latrell. I was disappointed that they made race an issue. I was disappointed they brought in Johnnie Cochran."

Barkley added: "We as players have to police the game. We are caretakers of the game. And right now we're just doing a terrible job.

"I've done some things that were wrong and stupid. I've always said I had great respect for the coaches I've played for, even though I didn't agree with them all the time."

Barkley did not elaborate on future union actions should the NBA invoke its right to reopen the collective bargaining agreement, but said: "I want everybody to make as much money as possible, but we have to address the salaries. The owners need to make money just like the players."


PAGE ONE -- NBA Suspends Sprewell for a Year / Angry S.F., Oakland mayors call for investigation

Golden State Warriors all- star guard Latrell Sprewell was banned from basketball for one year yesterday by NBA Commissioner David Stern -- the longest suspension ever given by the National Basketball Association for a conduct violation.

The ban prompted by Sprewell's attack Monday on team coach P.J. Carlesimo provoked an outpouring of reaction, including an angry response from the mayors of San Francisco and Oakland.

"This is not a person accused of rape, accused of kicking a TV cameraman, accused of carrying a gun on an airplane," said San Francisco Mayor Willie Brown, who has asked the Rev. Jesse Jackson, the NAACP and Oakland Mayor Elihu Harris to investigate.

Reminded that Sprewell was accused of choking his boss, the mayor responded, "His boss may have needed

choking. It may have been justified . . . someone should have asked the question, 'What prompted that?' "

Warriors' counsel Robin Baggett swiftly replied to Brown's allegations.

"He doesn't know the facts. He obviously hasn't learned from his Elvis Grbac experience," said Baggett, referring to Brown's controversial comments on the 49ers' former quarterback.

In Oakland, Harris joined with Brown in calling for an investigation.

"Race is an issue but, more importantly, for an athlete who may be similarly dismissed and sanctioned by the NBA without a fair hearing is cause for pause," Harris said.

"Whether it's a millionaire athlete, black or white, simply the issue of fairness and the avoidance of kangaroo court or a media circus should concern all of us."

On Wednesday, Sprewell was fired by the Warriors for the alleged "premeditated assault" on Carlesimo. Sprewell's ouster led the NBA Players Association -- which called the firing "excessive and unreasonable punishment" -- to announce yesterday that it would file a grievance against both the Warriors and the league.

The Warriors' termination of Sprewell's contract will cost him more than $23 million over the next three years, and the suspension prevents his being paid by any other NBA team. The ban was not unexpected, since the Warriors did not want him to go to another team for no compensation. Sprewell, 27, is a three-time All-Star and a 20-point-per-game scorer who had some trade value before Monday's attack.

Sprewell could not be reached for comment.

The Warriors refused comment on the suspension and the union's challenge to it.

Sprewell's former Warriors teammates, however, weighed in.

"I think it was just a little bit too hard," said Donyell Marshall after yesterday's practice in Oakland. "They already took his contract from him. They took $25 million. They didn't even say, go play somewhere for the minimum. They took everything from him."

"I'm not sure what good can come out of it," said Muggsy Bogues. "You've got a guy out on the street with no source of income, and he's got kids to feed."

Sprewell has a daughter, 7, and a son, 2.

Sprewell will not have endorsement income to fall back on. Yesterday, after having stood behind their client in light of the original 10-game suspension, Converse dropped Sprewell as a spokesman after more than three years.

Stern left no doubt as to his feelings about the attack. "A sports league does not have to accept or condone behavior that would not be tolerated in any other segment of society," he said.

Stern also described what the NBA had learned of the attack through its investigation, saying that Sprewell "returned and fought his way through others in order to commit a second, and this time clearly premeditated, assault."

The treatment of the matter in the sports world set off a firestorm of controversy in the political world.

Mayor Brown said last night at City Hall that he decided to get involved by contacting other political leaders and civil rights figures on Sprewell's behalf because of a belief that the former Warriors player had not been treated fairly by the team or the media.

"I hate to see a huge apparatus take advantage of a single individual," Brown said. "The singular overkill in this incident cries out for attention."

Brown noted that at least five other NBA players have had serious problems with the Warriors coach, "a whole host of people who have had trouble."

He said that stress, tough work schedules and other factors may have affected Sprewell. t "We also need to find out the root causes" of the assault, he said, adding that Sprewell is "being held up as if he's Charlie Manson."

Harris said he had asked for a briefing from the Warriors on the matter. "This is fairly unprecedented in the annals of the NBA and professional sports," Harris told KGO radio. "That it happened so fast, and such finality is of concern to us . . . yes, it is a person of color. As a community leader, who's certainly concerned about everyone who lives and works in Oakland, (I) just want to make sure it's fair."

The Rev. Amos Brown, a prominent African American community leader and San Francisco supervisor, said he does not in any way condone physical violence -- but added he was angered by the Sprewell suspension.

"It was unconscionable that he got this kind of severe punishment, considering that, stereotypically, black folk historically have been used to provide entertainment to the established culture, whether through sports or music," Brown said.

"We have been used as fodder for the entertainment world. People have made money off us . . . and yet they expect a player to be subjected to the hostile, abusive approach of this coach. He got what he was asking for."

But not all the reaction was favorable to Sprewell among African American community leaders.

"I can't buy that -- I don't think anybody deserves to be choked," said Alameda County Supervisor Mary King, who is African American. "Violence is not OK in politics. It's not OK in sports, and it's not OK in our dealings on the street . . . it's really unfortunate that it would get political."

Oakland NAACP President Shannon Reeves said neither he nor the NAACP is part of any organized effort by Bay Area political heavies to insert themselves in the Sprewell incident. Reeves said he was contacted by Brown and that his office also received numerous calls from fans regarding the case.

Reeves said if a discrimination complaint is filed, the NAACP will investigate -- but the case will not get special treatment. "We will follow normal procedure," he said. "We cannot push everyday people aside just because an athlete has a problem."

Meanwhile, sports leaders -- particularly coaches and general managers -- supported Stern's action and, by extension, the Warriors and Carlesimo.

"It was the most outrageous act of insubordination I've ever seen," said Boston Celtics general manager Chris Wallace. "I'm happy the discipline had some teeth to it."

New Jersey Nets General Manager John Nash agreed, while raising the question of whether Sprewell would be signed to play in the NBA again when the suspension is lifted. "I suspect someone will give him a shot," he said. "I know one team that won't, though, and that's the one I'm working for."

Chronicle reporters Torri Minton, Thaai Walker, Manny Fernandez, Andy Ross and Phil Matier contributed to this report.

List of site sources >>>


Obejrzyj wideo: Latrell Sprewell 37 pts, Kevin Garnett 33 pts,25 reb, season 2004 wolves vs kings (Styczeń 2022).