Ludzie, narody, wydarzenia

Malta i Royal Air Force

Malta i Royal Air Force

Atak na Maltę w pierwszych miesiącach 1942 r. Spowodował ogromne obciążenie dla kilku baz RAF na wyspie. W marcu Niemcy rozpoczęli ogólną kampanię bombardowania Malty, a RAF musiała początkowo bronić wyspy na kilka huraganów - choć Spitfires i Beaufighters przyłączyli się do walki.

Luftwaffe miał dwa główne cele, kiedy zaatakowali Maltę. Lotniska Grand Harbour i RAF, z których główne znajdują się w Takali. Feldmarszałek Kesselring zgromadził siły szturmowe samolotów, które obejmowały ponad 500 nurkujących Stuka. Wspierane przez Me-109 spowodowały duże obrażenia. W nocy Ju-88 kontynuował kampanię.

Podczas gdy Royal Navy zapewniła, że ​​nie będzie żadnego ataku morskiego na Maltę, RAF mieli za zadanie dopilnować, aby wyspa nie została zbombardowana, ani że niebo będzie wystarczająco bezpieczne dla kolejnego ataku niemieckiego spadochroniarza, jaki zaobserwowano na Krecie . RAF stanął przed poważnym wyzwaniem.

Było to tym trudniejsze, że brakowało samolotów nadających się do obsługi. Huragany zostały wysłane na Maltę z Gibraltaru, ale wszystkie zginęły na morzu z powodu awarii łączności. W kwietniu 1942 r. 45 Spitfires wystartowało z „USS Wasp” kierowanej na Maltę. Po przelocie 600 mil musieli uzupełnić paliwo na Malcie, zanim rozpoczęli patrole nad wyspą. Jednak ich przybycie było obserwowane przez Me-109 i pod koniec dnia ponad połowa Spitfireów została zniszczona na ziemi. Pod koniec pierwszego tygodnia na Malcie tylko cztery nadawały się do latania, a sześć w hangarach w celu konserwacji. Magazyn ropy w Liminis został zbombardowany i zniszczony, w wyniku czego RAF straciło dużo paliwa. Paliwo lotnicze stało się tak rzadkie, że załatanym Spitfire nie pozwolono lotowi próbnemu sprawdzić, czy naprawa się powiodła.

Luftwaffe zrzuciło wiele min morskich i bomb o opóźnionym działaniu; te ostatnie były skierowane przede wszystkim na lotniska. Zrzucono także bomby przeciwpiechotne, a jedną z bardziej skutecznych były „bomby krakersowe”. Te eksplodowały na wysokości 500 stóp i obsypały cel tysiącami odłamków. Okazały się szczególnie skuteczne, gdy zostały użyte przeciwko lotniskom, ponieważ odłamki uszkodziły kadłuby i skrzydła.

Niemcy przeprowadzili wiele nocnych nalotów. Jednak Spitfires na wyspie nie były wyposażone w radar. Próba latania w nocy trwała zaledwie trzy dni przed odłożeniem pomysłu na półkę. Wyposażeni w radary Beaufighterzy przybyli z Egiptu i podczas pierwszego nocnego patrolu zestrzelili dziewięć samolotów Ju-88.

Luftwaffe znacznie przewyższyła RAF. Na pewnym etapie maksymalna liczba Spitfireów, które można było obsługiwać w RAF Takali, wynosiła sześć, chociaż zwykle było mniej niż to dostępne. Jednakże, chociaż było niewiele myśliwców, byli oni licznymi pilotami, dzięki czemu mogli oni obracać się z częstotliwością, zmniejszając w ten sposób zmęczenie. To samo nie dotyczyło załóg naziemnych, które musiały utrzymywać w powietrzu tak wiele Spitfire'ów, jak to było możliwe - bomby o opóźnionym czasie zrzucane przez Luftwaffe na lotniska były tak samo ważne, aby załogi naziemne były przytomne, jak nikt inny mogli przewidzieć, kiedy odejdą.

9 majath 1942, pierwsza partia nowych Spitfires poleciała na Maltę - w sumie 64. Zostały one przewiezione tak blisko, jak to było możliwe, przez „HMS Eagle” i „USS Wasp” przed lotem na wyspę. Zamiast ryzykować, co stało się wcześniej, kiedy wiele Spitfireów zostało zaatakowanych na ziemi, RAF zapewnił, że żaden niemiecki myśliwiec nisko latający nie będzie bezpieczny. Ciężko uzbrojony kordon ochronny został przygotowany wokół ogrodzenia obwodowego w Takali, a gdy nowe Spitfire wylądowały, szybko przeniesiono ich do hangarów, zanim zatankowano. Załogi naziemne mogły obrócić około dwunastu myśliwców w zaledwie siedem minut. 9 majath, 36 nowych Spitfires patrolowało niebo nad Maltą, a ich pierwszy kontakt z Luftwaffe - który mógł być uspokojony z powodu obrony powietrznej wyspy - był decydujący, zgłoszono 33 zabójstwa. Następnego dnia Niemcy stracili 64 samoloty. Do 14 majath wokół wyspy rozeszła się plotka, że ​​172 samoloty Luftwaffe zostały zniszczone w ciągu zaledwie sześciu dni, a RAF stracił tylko trzy Spitfire. Podczas gdy dokładne liczby byłyby trudne do zdobycia, takie plotki miały duży wpływ na zwiększenie morale.

RAF w Takali były również zdecydowanie dowodzone przez dowódcę skrzydła „Jumbo” Gracie. Jego codzienne rozkazy zawsze brzmiały: „Obowiązkiem każdego lotnika jest zabicie Huna”. Gracie udało się pozyskać 200 żołnierzy z armii, aby zbudowali lepszą ochronę wokół RAF Takali, w tym rowy w kształcie litery L, aby zapewnić lepszą ochronę tym, którzy byli w nich. Rozkazał, aby każdy człowiek w bazie miał zawsze przy sobie broń z 50 pociskami, aby każdy nisko latający niemiecki myśliwiec został trafiony ostrzałem z broni strzeleckiej. Załoga naziemna otrzymała w sumie 200 karabinów, a skrzynie z amunicją zostały rozmieszczone na całym obwodzie, dzięki czemu, kiedy uciekali w poszukiwaniu broni, nigdy nie byliby daleko od niej. Kiedy piloci nie byli w powietrzu, oczekiwano, że zrobią to, co w ich mocy, jeśli chodzi o obronę głównej bazy RAF na wyspie.

Luftwaffe poniosło takie straty, że kampanii nie można było kontynuować. W przeciwieństwie do Krety Malta nie przypadła Niemcom ze wszystkimi strategicznymi implikacjami, jakie miałoby to dla kampanii śródziemnomorskiej. Po usunięciu niemieckiego zagrożenia alianci mogli skoncentrować swoje wysiłki na zniszczeniu jak największej liczby konwojów Osi do Afryki Północnej. Tylko we wrześniu 1942 r. Zniszczono 100 000 ton okrętów Osi i 24 000 ton paliwa, które Rommel rozpaczliwie potrzebował.

Obejrzyj wideo: Royal Air Force Luqa Malta - Outposts of Empire (Wrzesień 2020).